|
W tym miejscu będziemy publikowali główne artykuły, które będą centrum całego magazynu! |
|
|
TAJEMNICA ŚMIERCI GENERAŁA SIKORSKIEGO - Katastrofa czy „katastrofa” Gibraltarska? |
|
|
|
|
czwartek, 23 kwietnia 2009 20:10 |
|
4 lipca 1943 roku o godzinie 23.10 z pasa startowego lotniska North Front na Gibraltarze ruszył samolot Liberator Mk II oznaczony numerem AL523. Start ten nie byłby niczym nadzwyczajnym, nawet jeśli jedną z osób na pokładzie był Naczelny Wódz i premier RP na uchodźstwie – generał Władysław Sikorski, gdyby nie fakt, że lot ten to niewyjaśniona do dziś zagadka.
Już po chwili od momentu startu samolotu wydarzyło się coś, co zamieniło ów dzień w jeden z najbardziej tragicznych, nie tylko w historii polskiej wojskowości, ale w całej naszej historii w ogóle. Co takiego miało miejsce na pokładzie? – na to pytanie do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi uznawanej przez historyków i realnej z technicznego punktu widzenia. Pewne jest tylko to, że po prawidłowym starcie i wznoszeniu, z nieznanych przyczyn maszyna obniżyła lot i po przebyciu około 940m znalazła się w morzu. Spośród siedemnastu osób znajdujących się na pokładzie śmierć poniosło jedenaście, za zaginione uznano pięć, a według oficjalnych dokumentów przy życiu pozostał jedynie E.M. Prchal -dowódca samolotu i pierwszy pilot. Jego stan uznano za poważny, bowiem zachowanie wskazywało na objawy szoku nerwowego, który nie pozwolił mu rozmawiać z ekipą ratunkową. Jednakże już cztery dni później był w stanie składać zeznania. Według zeznań lekarza majora Daniela Canninga Prchal nie doznał na ciele obrażeń innych poza pęknieciem kostki prawej stopy i skaleczeniem twarzy. Co najmniej zastanawiające wydają się być „poważne” obrażenia Prchala w porównaniu z niemal zmasakrowanymi ciałami ofiar katastrofy. W celu zbadania jej przyczyn Brytyjczycy powołali komisję, działającą od 7 lipca 1943r, pod przewodnictwem płk J.G. Eltona. Zeznania złożyło trzydziestu jeden świadków. Według zeznań Prchala, lot miał następujący przebieg: |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|